Chomik Furiatto

JewroSojuz

Re: JewroSojuz

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble odmawia Hiszpanii pomocy. Twierdzi, że kwoty, które Madryt dostał do tej pory i tak są duże, a z resztą problemów finansowych kraj poradzi sobie sam - donosi gazeta.pl.
To duże zaskoczenie, tym bardziej, że kilka dni wcześniej władze Niemiec i Francji, wtórując szefowi Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, że "zrobią wszystko, by uratować wspólną walutę".

Tuż po tym Hiszpania zwróciła się do Brukseli z prośbą o 300 ml euro pomocy, licząc, że po takiej deklaracji może na nią liczyć. Madryt potrzebuje tych pieniędzy, by obniżyć oprocentowanie hiszpańskich obligacji, a tym samym wysokich kosztów długu. Wszystko jednak wskazuje na to, że Hiszpania zostanie na lodzie.

    Wysoki poziom oprocentowania obligacji jest uciążliwy i powoduje pewne problemy, ale to nie jest koniec świata, że ktoś musi płacić kilka procent więcej - powiedział Schaeuble.

Szef niemieckiego resortu finansów dodał, że 100 mld euro pożyczki dla hiszpańskich banków to i tak duża pomoc a władze  w Hiszpanii powinny zastanowić się nad reformami gospodarczymi i cięciami w budżecie.

http://www.sfora.biz/Europa-juz-nie-bed … oca-a45899

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

Znów zapowiada się krach jednolitej przestrzeni walutowej w Europie. Profesor Nuriel Ribini, który zapowiedział kryzys 2008 roku, oświadczył, że strefa euro w swej aktualnej postaci potrafi przetrwać nie dłużej, niż pół roku.

Sceptycy europejscy już niejednokrotnie nazywali samą ideę utworzenia wspólnej przestrzeni gospodarczej i walutowej w Starym świecie poronionym pomysłem; sugeruje się więc, że decyzja ta miała podłoże polityczne, niewielu myślało wówczas o gospodarce. Według dyrektora departamentu analitycznego spółki audytorskiej FBK Igora Nikołajewa, wprowadzenie euro nie stało się bodźcem sprzyjającym dodatkowemu rozwojowi gospodarczemu regionu:

„Strefę euro zakładano w pierwszej kolejności ze względów natury politycznej. Zbadaliśmy więc dynamikę przeciętnych rocznych wskaźników eksportu, importu, produktu krajowego brutto, na osiem – dziesięć lat przed utworzeniem strefy euro oraz po tym. Nie ma więc żadnego widocznego wyniku, natomiast w zakresie eksportu i importu w ogóle zanotowano spadek wskaźników.”

W każdym bądź razie, gdy wprowadzano euro, niewielu traktowało go jako przeciwwagę dla wszechpotężnego dolara. Był to raczej projekt niemiecki w zakresie nasilenia kontroli nad rynkami Unii Europejskiej. Ponadto lider europejski musiał odpowiedzieć w jakiś sposób na nasilenie szybko rozwijających się gospodarek Azji i Ameryki Łacińskiej. Ekspert w zakresie gospodarki w skali makro Jelena Matrosowa powiedziała przed mikrofonem radia "Głos Rosji":

„Zjednoczenie się krajów europejskich było konieczne ze względu na szybki wzrost rynków azjatyckich. Niemcy już mieli trudności w walce konkurencyjnej, mimo ich poziomu rozwoju technicznego, z takimi olbrzymami, jak Brazylia i Chiny. Zjednoczenie Europy było projektem niemieckim. Naturalnie, zjednoczona Europa potrzebowała też zjednoczonej waluty”.

Natomiast kraje unijne znajdujące się na obrzeżach, znaleźli się w pułapce gospodarczej. W walce konkurencyjnej z rozwijającymi się gospodarkami Chin i Indii przeszkadzał im kosztowny euro. Rywalizować z Niemcami one nie mogły wskutek różnicy w potencjałach przemysłowych. Dyrektor Instytutu Globalizacji i Ruchów Socjalnych Borys Kargalicki uważa utworzenie strefy euro za główną przyczynę straty przez Stary świat swego potencjału przemysłowego.

Zwolennicy scalonej Europy przypominają, że euro jest katalizatorem rozwoju handlu jednolitej przestrzeni gospodarczej. Paneuropejska waluta pomogła Grecji i Włochom w rozstrzygnięciu problemu wysokiej stopy inflacji. Oba kraje bezskutecznie walczyły z tym problemem przez wiele lat. Oczywiście, są także straty, lecz, zdaniem części ekspertów, wiążą się one nie z procesami integracji, lecz z błędami konkretnych rządów. Nareszcie, głównym i niezaprzeczalnym osiągnięciem euro jest to, że de facto jest to nowa waluta rezerwowa, jedyny realny rywal dolara w gospodarce światowej. Prezydent spółki consultingowej „Neokon” Michaił Hazin jest przekonany, że Stany Zjednoczone dokładają mnóstwa starań, aby jeśli nie wyeliminować, to chociażby maksymalnie osłabić tego rywala:

„Z tego powodu Stany Zjednoczone rozpaczliwie usiłują zmusić Niemcy do zapłacenia za wszystkich, aby w Europie wszyscy byli jednakowo słabi. Natomiast cel strategiczny Niemiec powinien polegać na tym, że Niemcy za nic nie płacą, a ci, którzy chcą, zwracają się do Berlina i na bardzo surowych warunkach bezpośrednio z Berlina otrzymują jakieś wsparcie”.

W środowisku ekspertów nie brakuje tych, którzy zakładają, że powrót członków strefy euro do swych walut narodowych byłoby najlepszym rozwiązaniem w dramacie europejskim. Problem polega jedynie na tym, że „aksamitny rozwód” jest niemożliwy. Gdy powstawała strefa euro, nikt nie myślał o mechanizmach wystąpienia z niej. Dla rozejścia się trzeba będzie rozerwać kontakty gospodarcze, nawiązane w ciągu 15 lat: są to zobowiązania dłużne w euro, akcje spółek europejskich, zawarte już transakcje. Dla przestawienia wszystkich tych realiów na waluty narodowe, koniecznych będzie mnóstwo czasu i pieniędzy. Ponadto, eksperci wyrażają obawy, że zaufanie wobec nowych jednostek monetarnych będzie skrajnie niskie. Gospodarka kontynentu nie będzie mogła pracować, dopóki nie pojawi się nowa, niezawodna waluta. Zdaniem Michaiła Hazina, może to być jedynie waluta Niemiec, która zostanie odpowiednikiem euro:

„Istnieje jeszcze jeden ważny aspekt: pojęcie „rozpad strefy euro” jest traktowany zbyt szeroko. Do tego, aby przestrzeń walutowa w Europie przestała istnieć, konieczne jest wystąpienie połowy krajów członkowskich czy wycofanie się czołowych gospodarek – Francji i Niemiec. Obecnie chodzi o wyeliminowanie kilku krajów problemowych. Co nie jest żadnym powodem do pogrzebu euro”.

Głos Rosji

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

Białoruskie władze wydaliły z Mińska ambasadora Szwecji Stefana Erikssona za jego działania wspierające społeczność demokratyczną w kraju.

Minister Spraw Zagranicznych Szwecji Carl Bildt zaznaczył, że, według niego, decyzja o wydaleniu ambasadora pokazuje, że białoruski reżim boi się o swoją przyszłość – pisze „Svenska Daglbladet”.

Z kolei w MSZ Białorusi oświadczyli, że ambasador nie został wydalony, lecz po prostu „podjęto decyzję o nieprzedłużaniu mu akredytacji”.

Tymczasem, białoruska telewizja poinformowała, że ambasadorowi Szwecji nie przedłużono akredytacji, gdyż zajmował się on nielegalną działalnością. Według nich udowodniono, że szef misji dyplomatycznej osobiście przekazywał pieniądze przedstawicielom białoruskich organizacji ekstremistycznych, przygotowujących obalenie władzy w kraju.

Głos Rosji

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

"Komisarz UE: Chiny wygrywają wyścig o metale ziem rzadkich na Grenlandii
PAP - Świat
5 Sie 2012, 6:05
05.08. Bruksela (PAP/AFP) - Grenlandia, autonomiczna część Danii, stała się nowym Eldorado metali ziem rzadkich, które są niezbędne dla nowych technologii. O zasoby wyspy ubiegają się Chiny i UE. W tym wyścigu zaczął wygrywać Pekin - ostrzega unijny komisarz ds. przemysłu Antonio Tajani.

Od 2009 roku Grenlandia korzysta ze zwiększonej autonomii i prawa do kontroli nad swymi zasobami naturalnymi. Wśród surowców mineralnych ma dziewięć z 14 pierwiastków (metali) ziem rzadkich.

Unijne firmy muszą importować większość z tych pierwiastków, aby pokryć swoje zapotrzebowanie. Sprowadzają beryl, ind, platynę oraz metaloidy - antymon, bor, tellur, a z grupy metali przejściowych - kobalt, molibden, niob, ren, tantal, tytan, wanad, skand oraz itr, a także 15 lantanowców (lantan, cer, prazeodym, neodym, promet, samar, europ, gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb i lutet).

W przyrodzie metale te występują w formie mieszanych minerałów. Lantanowce razem ze skandowcami (itr i skand) określane są zwyczajowo mianem metali ziem rzadkich, ponieważ uważano, że występują one stosunkowo rzadko. Jednak w postaci różnych minerałów są bardziej rozpowszechnione, niż sądzono.

Komisja Europejska uważnie śledzi problematykę metali ziem rzadkich służących do produkcji towarów strategicznych, tak różnorodnych jak żarówki LED, hybrydowe układy napędowe w samochodach, telefony komórkowe i turbiny wiatrowe.

Komisarz Tajani odwiedził Grenlandię 16 czerwca, aby parafować porozumienia w sprawie wykorzystywania mineralnych surowców przez firmy unijne. "Chiński prezydent (Hu Jintao) przyjechał następnego dnia - powiedział Tajani w rozmowie z AFP. - A Chińczycy już działają" - dodał i wyjaśnił, że kupili brytyjską firmę i przysłali dwa tysiące swoich górników.

Tymczasem Europejczycy nadal są w fazie rozmów. "Parafowane w czerwcu umowy będą rozpatrywane przez rządy państw UE we wrześniu" - powiedział Tajani. Europejczycy zobowiązali się "płacić Grenlandii 35 proc. zysków" z koncesji i mają działać wyłącznie na wybrzeżu wyspy.

Mieszkańcy Grenlandii są "bardzo wyczuleni na sprawy ochrony środowiska i dlatego bardzo interesują się praktycznym postępowaniem Unii Europejskiej" - wyjaśnili współpracownicy komisarza. Ale jednocześnie Grenlandia "cierpi z powodu kryzysu" i "potrzebuje pieniędzy".

"Jesteśmy w stanie wojny z Chińczykami o metale ziem rzadkich" - twierdzą osoby z otoczenia Tajaniego. Kwestia ta będzie omawiana na XV szczycie UE-Chiny w Brukseli 20 września.

Obecnie Chiny mają swoisty monopol na pierwiastki ziem rzadkich, ponieważ na swoim terytorium mają 35 proc. ich światowych zasobów. "Na giełdzie w Londynie to oni dyktują ceny" - powiedział jeden ze współpracowników Tajaniego.

UE, USA i Japonia zaskarżyły do Światowej Organizacji Handlu politykę Chin, które ograniczają dostęp do swoich surowców poprzez stosowanie kwot. Równolegle UE dąży do dywersyfikacji dostaw. Podpisała umowy z Unią Afrykańską, Chile, Argentyną i Urugwajem, a wkrótce podpisać ma je z Meksykiem i Kolumbią.

UE ma również punkty na swoją korzyść - twierdzi Tajani. Według niego "badania powinny pomóc w znalezieniu substytutów" pierwiastków ziem rzadkich i w tym kierunku prowadzona jest bardzo aktywna współpraca ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią.

Inne rozwiązanie to recykling. "Co roku każdy obywatel UE wyrzuca 17 kilogramów zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. To istna miejska kopalnia" - zaznaczają współpracownicy komisarza.

UE może w końcu wykorzystać także własne zasoby. Wartość tych złóż szacuje się na 100 mld euro. We Francji wydobywać można antymon, beryl i wolfram. Hiszpania i Portugalia również mają duże zasoby.

"Musimy przełamać impas, żeby wyjść z uzależnienia" - powiedział Tajani, który oczekuje na decyzje na najbliższym posiedzeniu ministrów przemysłu państw UE na początku października. (PAP)

klm/ ap/"
Źródło

Guest
Gość
useravatar
Offline
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

Kraje strefy euro powinny wrócić do walut narodowych w celu pokonania kryzysu dłużnego. Taką opinię przedstawił słynny brazylijski ekonomista, profesor Luiz Carlos Bresser-Pereira, który sprawował funkcję ministra finansów w kraju w okresie restrukturyzacji brazylijskiego długu pod koniec lat 80-tych.

„Jeśli nalegać na zachowanie euro, prawdopodobieństwo jego upadku będzie rosnąć w niekontrolowany sposób z dnia na dzień – powiedział ekspert w wywiadzie dla francuskiej gazety Le Monde. – Zrujnowałoby to następnie całą europejską konstrukcję”.

„Nie należy myśleć, że rezygnacja z euro położy kres Unii Europejskiej, gdyż nieźle się trzymała przed powstaniem wspólnej waluty” – zaznaczył Bresser-Pereira. Wspólna waluta powinna pozostawać celem europejskiej konstrukcji, lecz celem końcowym”.

Głos Rosji

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

Rząd Cypru szuka za granicą pożyczki. Konkretna kwota nie została jeszcze ustalona, ale specjaliści szacują, że może ona wynieść od 10,6 do 18,4 miliardów euro. Stanowi to 100 proc. krajowego PKB - donosi agencja RIA Novosti, powołując się na raport banku Barclay's.

Cypryjskie władze chcą, by pożyczka wypłacana była do 2016 roku. Pieniądze te mają pokryć dług zewnętrzny Cypru wynoszący 6,1 mld euro raz rekapitalizację lokalnych banków. Cypryjski system bankowy ucierpiał bowiem mocno w wyniku kryzysu w strefie euro, po tym jak banki musiały odpisać miliardy euro w ramach "dobrowolnej" restrukturyzacji greckiego zadłużenia.

Cypr liczy również na pomoc ze strony Rosji. W ten sposób władze kraju uniknęłyby surowej polityki oszczędności, którą w zamian za pożyczenie pieniędzy mogłaby narzucić im Bruksela. Rosja już przekazała Cyprowi 2,5 miliarda euro w ramach nisko oprocentowanej pożyczki, ale nie wiadomo, czy będzie kontynuować tę pomoc.

Źródło: Sfora

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

Wpływowa firma analityczna RGE Monitor, na której czele stoi amerykański ekonomista Nouriel Roubini, prognozuje nową falę europejskiego kryzysu już na początku jesieni, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy tylko wzmacnia te prognozy swoją statystyką – wrzesień historycznie jest najbardziej niespokojnym miesiącem. Zapowiedzi ogłoszone w przededniu tej jesieni przez ekspertów RGE Monitor, nie wprowadzają specjalnego optymizmu. Przewidują one powstanie nowego kryzysu w stusunkach Unii Europejskiej z Grecją, oficjalne zwrócenie się rządu Hiszpanii o wsparcie z europejskich funduszy antykryzysowych, pogłębienie kryzysu w Portugalii, polityczny chaos w związku ze zbliżającymi się wyborami we Włoszech i możliwe dojście do władzy „eurosceptyków” w Holandii. To wszystko zdaniem RGE Monitor obarczone jest wyjściem z Eurostrefy Grecji na początku 2013 roku, a w 2014 roku Portugalii.

Głównym wnioskiem, który widoczny jest między wierszami polega na tym, że stabilość Europy obecnie jak nigdy zależy od Niemiec, które, jak się wydaje, gotowe są stanąć do konfrontacji z Europejskim Bankiem Centralnym i jego szefem Mario Draghi. Sama Angela Merkel odrzuca podobne oskarżenia. Podczas pobytu w Kanadzie poparła ona wysiłki EBC i samego Mario Draghi w celu „zrobienia wszystkiego co możliwe w celu podtrzymania wspólnej waluty”.

Pani kanclerz wspiera swoje słowa działaniami: zgoda Angeli Merkelna rozszerzenie pełnomocnictw działających mechanizmów antykryzysowych było wymuszonym, ale poważnym ustępstwem na rzecz Unii Europejskiej. Przy tym Niemcy kontynuują obronę najwazniejszego zagadnienia w konfrontacji Berlina i Brukseli – kwestię wyemitowania euroobligacji. We wsparciu podobnego rozwiązania aktywnie występują Włochy, Hiszpania i Francja, mające już nadmierne rozmiary zadłużenia i liczące na zmniejszenie kosztów pożyczanych pieniędzy dzięki emisji wspólnych euroobligacji.

Zdaniem ekspertów, Niemcy nie zmienią swojej pozycji, co znaczy, że rozwiązanie wszystkich problemów finansowych Unii Europejskiej przypadnie na obecne mechanizmy antykryzysowe i osobiście na Mario Draghi. Przy tym żadnych nowych radykalnych schematów już nie będzie – w skrajnym przypadku, do niemieckich wyborów w 2013 roku. A bez takich mechanizmów pokonać kryzys finansowy w Unii Europejskiej i uratować Strefę Euro może okazać się bardzo trudnym – zazanczył w rozmowie z „Głosem Rosji” kierownik Moskiewskiej Szkoły Gospodarki Państwowego Uniwersytetu im Łomonosowa, akademik Rosyjskiej Akademii Nauk Aleksander Niekipiełow:

„Sytuacja jest rzeczywiście bardzo poważna. Oczywiście, jeszcze są możliwości uratowania Eurostrefy. Ale są one rzeczywiście powiązane z podjęciem radykalnych decyzji o politycznym charakterze. Podobne decyzje wymagają dalszego przekazywania funkcji i pełnomocnictw na poziom ponadnarodowy. A póki co taka praktyka nie cieszy sie jednolitym poparciem na obszarze Unii Europejskiej”.
Tak więc kąt patrzenia jak i zwolenników utrzymania Eurostrefy w jej obecnym kształcie, jak i oponentów jednolitej waluty europejskiej w najbliższych miesiącach zostaną przyparci przez dwie kluczowe postaci – szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi i kanclerz Federalnej Republiki Niemiec Angelę Merkel. Jeżeli ich powstający tandem utrzyma się to Eurostrefa będzie zdolna całkowicie pokonać kryzys. W przeciwnym przypadku, zostanie uruchomiony osławiony „efekt domino” i drzwi wyjściowe z Eurostrefy otworzą się na ościerz już w 2013 roku.

Głos Rosji

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

Dzisiaj dziesiątki tysięcy osób wyszło na ulice Madrytu, żeby wziąć udział w akcji protestacyjnej przeciwko kolejnym środkom ostrego oszczędzania, podejmowanym przez rząd na tle recesji jaka ogarnęła Hiszpanię.

Ludzie opowiadają się przeciwko podniesieniu podatków i redukcji miejsc pracy w dziedzinie medycyny, wykształcenia i służb socjalnych. Demonstranci nieśli plakaty z hasłami: „Wystarczy!”, „Władze niszczą naszą gospodarkę” oraz wyrażali swój stosunek do rządu głośnym gwożdżeniem.

Spontaniczne protesty ogarnęły Hiszpanię pod koniec lipca, kiedy rząd zatwierdził nowy pakiet środków redukcji deficytu budżetowego o 65 mld euro.

Głos Rosji

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

W przyszłości najprawdopodobniej Unia Europejska będzie miała własną armię, a także wspólną wizą wjazdową i MSZ.

Grupa refleksyjna ds. przyszłości Unii Europejskiej zatwierdziła projekt reformy, która polega na wprowadzeniu stanowiska prezydenta Unii Europejskiej, wybieranego w drodze powszechnego głosowania, wspólnej wizy wjazdowej, założeniu MSZ UE i prawdopodobnie stworzeniu wspólnego wojska.

W skład grupy refleksyjnej ds. przyszłości Unii Europejskiej wchodzą ministrowie spraw zagranicznych 11 spośród 27 krajów Unii Europejskiej: Austria, Belgia, Niemcy, Dania, Hiszpania, Włochy, Luksemburg, Holandia, Polska, Portugalia i Francja – pisze euromag.ru.

Głos Rosji

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: JewroSojuz

Co dziesiąty pracownik w Europie miał średnio 36 dni przerwy w pracy z powodu depresji - wynika z najnowszego badania Europejskiego Stowarzyszenia Depresji.

Oznacza to w sumie 21 tys. straconych dni pracy wśród osób w wieku produkcyjnym. Ponad 30 mln mieszkańców Starego Kontynentu w pewnym momencie życia dopadnie depresja.
Badania wpływu kryzysu w Europie w miejscu pracy (IDEA) przeprowadzone wśród 7 tys. Europejczyków wykazały, że depresję zdiagnozowano u 20 proc. pracowników. Najwięcej zachorowań, 26 proc. stwierdzono w Wielkiej Brytanii, a najmniej w pogrążonych w kryzysie, ale za to słonecznych Włoszech, gdzie schorzenie dopadło tylko 12 proc. pracujących.

Wśród zatrudnionych z depresją ze zwolnień lekarskich korzystało aż 61 proc. Niemców, 60 proc. Duńczyków i 53 proc. Brytyjczyków. Najrzadziej przerwy w pracy robili sobie cierpiący na depresję Turcy (25 proc.).
Mimo rozmiarów problemu prawie jedna czwarta menadżerów nie otrzymała żadnego formalnego wsparcia ani środków na pomoc pracownikom cierpiącym na depresję. Aż 43 proc. uważa, że rządy powinny stworzyć lepszą politykę i prawodawstwo w celu ochrony zatrudnionych.

    Kryzys w miejscu pracy jest wyzwaniem zatrudnienia i społecznym, które prowadzi do poważnych zaburzeń i wymaga uwagi ze strony UE. Depresja w miejscu pracy powinna być włączona do nowej strategii Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy - powiedział eurodeputowany Stephen Hughes.

http://www.sfora.pl/Europa-pograza-sie- … wac-a48023

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Informacje forum

Statystyki:
 
Ilość wątków:
243
Ilość sond:
5
Ilość postów:
1909
Forum jest nieaktywne:
Użytkownicy:
 
Zarejestrowani:
136
Najnowszy:
Deeplink
Zalogowani:
1
Goście:
18

Zalogowani: 
NODO

Legenda Forum:

 wątek
 Nowy
 Zamknięty
 Przyklejony
 Aktywny
 Nowy/Aktywny
 Nowy/Zamknięty
 Nowy przyklejony
 Zamknięty/Aktywny
 Aktywny/Przyklejony
 Przyklejony / Zamknięty
 Przyklejony/Aktywny/Zamknięty