Chomik Furiatto

Obawy związane z Końcem Świata

Obawy związane z Końcem Świata

Rok 2012, który trwa od ponad pół roku napawa nas nadal niepokojami. Wielu czeka na grudzień, zaś i wcześniej oczekiwano pewnych wydarzeń, które miały być przełomowymi. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, których gospodarzami był nasz kraj: spodziewano się jakiegoś zamachu w stolicy, zamieszek kibiców ---> nic się nie stało, poza niewielkimi i punktowymi walkami kibiców Rosji i Polski w związku z meczem drużyn obu krajów.

Teraz nadchodzi Olimpiada w Londynie. Z miasta zrobiono twierdzę: tysiące żołnierzy i ochroniarzy z prywatnych firm, wyrzutnie rakiet, samoloty i okręt wojenny na Tamizie. Wszystko po to aby odstraszyć potencjalnych zamachowców. W kraju trwa ogromna akcja antyterrorystyczna, w ciągu ostatnich kilku tygodni już dokonano aresztowań podejrzanych potencjalnych zamachowców. Obawiają się nie tylko Al Kaidy, która rzekomo miała zwerbować pewnego Norwega do dokonana zamachu, ale także swoich obywateli, którzy w zaciszach swoich domów mogą planować zamach. Ta atmosfera udziela się mieszkańcom Londynu, o czym ma świadczyć fałszywy alarm alarm w autobusie. Pasażerowie zauważyli ulatniający się dym z jednej z toreb i wezwali antyterrorystów - okazało się, że dymił... elektroniczny papieros. A media tylko podsycają atmosferę zagrożenia, cały czas przypominając, iż będą to Igrzyska, które będą się odbywać w czasie miesiąca Ramadan, świętego dla muzułmanów, które dodatkowo mogą zachęcić do działań (ostatnie Igrzyska w takim czasie odbyły się 30 lat temu).
Jest teoria, że może zostać przeprowadzona operacja False Flag, wiele jest argumentów za, wiele osób mówi, ze to niepotrzebne spekulacje. Inni twierdza, iż miało tak być, ale w związku z tym, że zaczęło być o tym głośno, szczególnie w internecie, to zostanie ona odwołana...

No cóż.... czekamy na Igrzyska Olimpijskie, do grudnia kilka miesięcy, zaś wcześniej zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu, w którym szaman Heyoka Ken Thornton mówi o znaczeniu roku 2012 i nadchodzącym globalnym przebudzeniu. Jest to fragment dokumentu "Message from Mother Earth" (Wiadomość od matki ziemi):

"Po owocach lędźwi jego Go poznacie, a po długości kija swego ocenian będzie"

Askad
Moderator
ranks
useravatar
Offline
101 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Słońce wchodzi w okres aktywności. Powiązano aktywność Słońca z aktywnością sejsmiczną. USA może przestań istnieć. Rosyjski film przedstawiający zagrożenia, o których nie informuje się opinii publicznej bądź też stara się przekazywane informacje stonować lub wręcz zbagatelizować, jak choćby zachowanie kaldery Yellow Stone

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Kosmitom mówimy TAK, światłu stanowcze NIE!

Uwaga nadchodzi. Ale nikt nie wie co, nikt nie wie kto. Oby nie było to, to czego wszyscy obawiają się bardziej niż wojny, kradzieży i chorób. Oby nie był to Bóg.
 
Oglądałem niedawno kilka relacji telewizyjnych z różnych krajów poświęconych jednemu tematowi: niezwykłych zjawisk na niebie, które ostatnimi czasy coraz częściej się zdarzają. I nie tylko chodziło o te spodki i cygara latające, ale i różne dziwne migające światła,dźwięki i zjawiska optyczne. Reakcje dziennikarzy – a byli  z różnych miejsc; Rosji, Ameryki Południowej, USA, Francji i jeszcze paru – były różne, ale miały jeden wspólny mianownik: wszyscy oni, mniej lub bardziej naigrywali się z tych doniesień. Aż nagle pojawiła się informacja o potężnej kuli światła nad świątynią w Jerozolimie. Była to relacja filmowa i widać było na niej jak to światło pojawia się, oświetla świątynię i jak gwałtownie unosi się ku górze i znika. A potem zaraz powrót do studia i do dziennikarki siedzącej w studiu. Była to akurat stacja amerykańska i kobieta starała się zachować typowy dla swojej kultury dystans i ironię, ale jej nie było do śmiechu. Wręcz powiedziała, że "nie podoba jej się to co widziała, bo wywołuje w niej uczucie strachu, a ona nie lubi się bać i nie ma nawet zamiaru się bać" i prawie że strzeliła focha, tak się tym wszystkim poirytowała.

Hm. A to już nie jest śmieszne? A dlaczego?

W końcu już wszyscy mówią otwarcie o tym, że nadchodzi koniec świata więc chyba lepiej żeby nadszedł taki świetlisty STAMTĄD, niż jakiś taki uwalany smarem z kosmicznych statków międzyplanetarnych i nie do końca prawdziwy. Otóż właśnie nie!

Koniec świata już został wyśmiany i te stałe rosnące ilości dowodów na to, że jak to śpiewał Rockwell apotem Michael Jackson „Somebody is watching me” (Ktoś mnie obserwuje) tylko podgrzewają wesołą atmosferę w redakcjach gazet i newsroomach radiowych i telewizyjnych. No bo czego tu się bać? Zielonych ludzików? Ha, ha! Mają takie duże głowy i cienkie ręce. Co nam zrobią?

Ale światło nad świętym miejscem w mieście świętym dla kilku religii i kilku miliardów ludzi? O to już trochę niefajnie, to już nie jest dobry news. Przecież to może być jakiś nie daj Boże Bóg! A jak przychodzi Bóg to wiadomo co jest:
 
 Głos z góry:

- Co zrobiłeś ze swoim życiem?

 Ja:

- Eee, no, tego, urodziłem się. Potem studia, ciężko pracuję, mogę przynieść zaświadczenie z pracy, to znaczy nie mogę, bo straciłem. No widzisz bezrobocie panuje. Miałem żonę, no, eee, ale się rozwiodłem, eee, bo mnie nie rozumiała. Ale dzieci mam nadal. Trochę rzadko je widuję, ale bo one same też się tak nie garną do mnie, dzisiejsza młodzież nie ma szacunku dla starszych. No nie da się tak wszystkiego opowiedzieć...

 Głos z góry, tym razemgłośniej:

- Nie pytam się co robiłeś, ale co zrobiłeś ze swoim życiem?

 Ja:

- Ale, że jaka to różnica?

 Głos z góry:

- Taka jak między jechać a dojechać.

 Ja:

- Bóg to się nic nie zmienił, zawsze tylko tak enigmatycznie. Ale ok, powiem, zaraz powiem. No zrobiłem to, że… Jezu, Boże, jeszcze mam trochę lat przed sobą, zastanawiam się, planuję, to nie jest tak hop-siup i już wymyślę proch. O na przykład właśnie przymierzam się do…

 Głos z góry:

- Przejdź na lewą stronę. Niech podejdzie następny człowiek.

 
No po prostu regularne sprawdzanie listy obecności i odpytywanie z pracy domowej. Zawsze tak było. Bóg jest monotematyczny i ciągle tylko czy byłeś dobry, czy byłeś dobry. No byłem, ale na początku, w przedszkolu, potem zobaczyłem, że inni nie byli, to ja też przestałem.

MY NIE JESTEŚMY GOTOWI NA JEGO PRZYJŚCIE! Więc jak się nagle pojawiają takie dziwne informacje o Aniołach, światłach, sądach ostatecznych. to my się bardzo denerwujemy, tak jak ta amerykańska dziennikarka. To nam nie pasuje, za wcześnie, wczoraj z resztą spaliśmy z koleżanką z pracy/z kolegą z biura/podgryzaliśmy szefa/obgadaliśmy sąsiada/wyśmialiśmy inwalidę i co tam sobie tylko kto wybierze. Dlatego my nie lubimy mówić o rzeczach ostatecznych, bo one wymagają ostatecznych rozwiązań czyli takich, które nie dadzą się odwrócić. A my lubimy te swoje małe grzeszki i siebie takich spryciutkich małych grzeszników, ti, ti, ti.

Dlatego też wolimy informacje o brzydkich kosmitach, wojnach, masakrach, pożogach, morderstwach,prześladowaniach, rzeziach i wszelkich innych temu podobnych czynnościach, przy których nasze życie prezentuje się tak pięknie i poprawnie. My kontra brudny i zły świat, to zawsze równa się nasza moralna wygrana. Bo my automatycznie potępiamy to, co widzimy w dzienniku albo przeczytamy w gazecie, bo to nieludzkie, głupie i szkodliwe. I takie światło z góry, co to wszystkich prześwietli nie pasuje do tej duchowej matematyki, którą my wyznajemy.

Dlatego mówimy stanowcze NIE informacjom o mającym rzekomo nadejść Dniu Oczyszczenia i głośne TAK wszelkim ufoludkom, przebiegunowaniom i Nowemu Porządkowi Światowemu,  wojnie i Armagedonowi, no tylko żeby był nie za blisko naszego miasta, nawet naszego państwa, najlepiej na innym kontynencie.Pooglądamy go sobie w telewizji i wyślemy paczki z żywnością i lekarstwami dla poparzonych ogniem piekielnym. Bo mamy dobre serca.

 
Michał
P.S. Ale dwie stacje telewizyjne wysłały już swoje ekipy do Jerozolimy, żeby rozstawiły kamery i czekały na przyjście Jezusa. Ciekawe jakie reklamy dadzą w czasie tego programu? Człowiek to brzmi.... zabawnie.

Stąd zapożyczone



Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Kompilacja moich starych postów z newworldorder.com.pl, mówiących dlaczego od zawsze uważam teorię o "końcu kalendarza Majów", za niepoważną.
Cytat z siebie:

Jak zaczyna się historia histerii roku 2012? Bajką o końcu kalendarza Majów. Zadałem sobie trud odnalezienia swoich dawnych postów na ten temat.

1.  Nie pamiętam już czy Majowie, mieli ten sam kalendarz co Aztekowie, Toltekowie i reszta kultur żyjących kiedyś w tamtym regionie (właściwie to Majowie żyli bardziej na południe, ale byli w kontakcie z cywilizacjami meksykańskimi i wiele ich łączyło). Jeżeli tak jest, a jest to więcej niż prawdopodobne (bo wszystkie znane mi kultury tam żyjące go używały), to cała ta historia z końcem kalendarza Majów jest śmiechu warta i jest obrazą inteligencji. Kalendarz ten 'kończy się' co 52 lata. Aztekowie co 52 lata obchodzili koniec świata i składali ogromną ilość ofiar, aby dać bogom siłę i zapewnić uniwersum istnienie przez kolejne 52 lata.2. Jeżeli zaś pomijająć już kalendarz Majów założymy, że informacja ta pochodzi ze źródła starszego niż obecna cywilizacja, to także nie mamy się czego bać (przynajmniej chwilowo). Dlaczego? Bo tak na prawdę w chwili obecnej mamy rok 2014 lub nawet późniejszy. A może 2010? Nasze datownictwo jest skażone kilkuletnim błędem (nie pamiętam jakim dokładnie). Jest to fakt powszechnie znany wśród historyków, jeżeli jakiegoś znacie to się go spytajcie. Nie robi się z tym nic z tej przyczyny, że naprawienie daty obecnie, byłoby logistycznie piekielnie trudne do zrealizowania (co sami możecie sobie wyobrazić). Biorąc pod uwagę bałagan w datowaniu, mam prawo wątpić w dokładność dopasowania kalendarza Majów do naszego (patrz niżej na pogrubione).
Z uporem godnym lepszej sprawy, powtarzam że zarówno konkretnie data 2012 jak i cały nasz kalendarz nic nie znaczą. Coś wielkiego może się wydarzyć w przeciągu kilku lat, mogło się też wydarzyć w przeciągu kilku lat wstecz, jeżeli jednak owe enigmatyczne zdarzenie przypadnie na 21 grudnia 2012, to stanie się tak tylko dlatego, że ludzie maniakalnie wbili sobie do mózgów tą datę.

Jeszcze coś: wiecie na jakiej podstawie ustalono termin "końca kalendarza Majów"? Na podstawie odnalezionego dysku, podzielonego na przedziały, mające symbolizować kolejne 52 letnie cykle. Nawet zakładając, że naukowcy poprawnie ustalili na kiedy przypada pierwszy cykl na dysku, osławiony "koniec kalendarza" przypada na rok 2116. Początkowo przeoczono dwa przedziały.Kolejna sprawa dotycząca Majów: kiedy Europejczycy pierwszy raz natrafili na Majów, lud ten miał już niewiele wspólnego ze swoimi wielkimi przodkami, którzy posiadali imponującą wiedzę matematyczną, astronomiczną itd. W XVI wieku byli to już zdegenerowani niedobitkowie, resztki po wielkiej cywilizacji (można sprawdzić w internecie: kiedy zbudowano Tikal oraz na kiedy przypada złoty okres państwa Majów). Ówcześni Majowie, nie posiadali już wiedzy swoich przodków (tutaj nasuwa się wspomniana wcześniej wątpliwość co do dopasowania ichniego kalendarza do naszego). Przeczytajcie poprzednie zdanie jeszcze raz, dla lepszego efektu. Tymczasem w XXI wieku, mamy wysyp no-name'ów, którzy wiedzą o Majach więcej niż sami Majowie.Ta data nic by nie znaczyła, gdyby ludzie nie nadali jej sami mocy. Teraz to może być różnie. :] Nie da się ukryć, że histeria 2012 to dla wielu ludzi świetny biznes (w tym dla jednego użytkownika tego forum).Kiedy słyszę o aktywności Słońca, to jest to powód do zmartwień, ale nie chcę słyszeć o Majach. Jeżeli do blackoutu dojdzie w połowie 2013, to czy będzie można powiedzieć że Majowie to przewidzieli? Na pewno tacy się znajdą, ale sensu to mieć nie będzie.

 Na koniec dodam: nie neguję faktu, że przodkowie mogli zostawić nam wskazówkę na temat cyklicznej katastrofy spowodowanej np. przebiegunowaniem lub innym czynnikiem (może nawet skłaniam się ku temu). Sugeruję tylko, że konkretną datą: 21.12.2012, można się z czystym sumieniem podetrzeć i o niej zapomnieć. Jeżeli coś miałoby się stać - nie znacie dnia, ani godziny. Jeżeli coś stanie się 21.12.2012 - prawdopodobnie będzie to zaaranżowane i będzie chodziło o lepszy efekt psychologiczny. Budowanie sztucznej paniki wokół tego dnia, tylko zwiększa prawdopodobieństwo że do czegoś dojdzie.

nlg
Obserwator
ranks
useravatar
Offline
18 Posty
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

nlg napisał:

Na koniec dodam: nie neguję faktu, że przodkowie mogli zostawić nam wskazówkę na temat cyklicznej katastrofy spowodowanej np. przebiegunowaniem lub innym czynnikiem (może nawet skłaniam się ku temu). Sugeruję tylko, że konkretną datą: 21.12.2012, można się z czystym sumieniem podetrzeć i o niej zapomnieć. Jeżeli coś miałoby się stać - nie znacie dnia, ani godziny.

No i w tym miejscu panie nlg, muszę się zgodzić. Zarówno z tym, że data 21.12.2012 jest lipna i wyprodukowana przez niejakiego Geryla, a następnie podana w jego sławetnej książce "Proroctwo Oriona na rok 2012", jak i z tym, że takowa wskazówka została pozostawiona i to w wielu dawnych kulturach, nie tylko Majów, ale bliżej, znacznie bliżej. W Słowiańskiej. Szkoda, że się o tym nie mówi, a wręcz przeciwnie - neguje się tą wiedzę, niszczy i zaprzecza.

Mam na myśli kalendarz wołchwów i żerców, który konstrukcyjnie przypomina kalendarz majów, lecz ma troszkę inną podziałkę. Inną zasadę działania. Na terenie carskiej Rosji obowiązywał do roku 1700. W tym właśnie roku Car Piotr I zdecydował się na zastąpienie go kalendarzem Juliańskim. Na bazie tego kalendarza zbudowana była osada Arkaim, która według szacunków została ostani raz zniszczona około 7,5 tys. lat temu.

Zgodnie z tym kalendarzem aktualnie jest rok 7521. Rok, w którym przodkowie słowiańscy zapowiedzieli powrót i przeprowadzenie czystki.

Tym samym wydaje mi się, iż w konkretnym dniu określonym na 21.12.2012 nic spektakularnego się nie stanie z wyjątkiem przesilenia zimowego. Jednakże rok 2013... zapowiada się ciekawie. Swoje twierdzenie nie opieram wyłącznie na przekazach Santi Wedy zwanej Księgą Mądrości Pioruna lecz także na wiedzy i przekazach innych kultur, które dziwnym zbiegiem okoliczności wskazują w przybliżeniu na ten sam czas plus minus kilka tygodni.

Nigdzie nie jest podana konkretna data, a konkretne wydarzenia wskazujące konkretny okres lub, jak w przypadku kalendarza aryjskiego - konkretny rok. Tu: obecny czyli 7521, który rozpoczął się 22 września br.

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Wszystko co napisałeś jest ciekawe, ale niestety mam bardzo nikłe pojęcie o czym piszesz. Zauważyłem, że często odwołujesz się do jakiejś nieznanej mi tradycji, którą określasz jako słowiańską. Prosiłbym o jakieś materiały/tytuły, bo chciałbym się zapoznać z tematem.

nlg
Obserwator
ranks
useravatar
Offline
18 Posty
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Podobnie jak większość Polaków przez wiele lat swego życia trwałem w fałszywym przeświadczeniu, że polska państwowość zaistniała dopiero z chwilą chrztu Polski przez Mieszka I. Wcześniej istniały tylko jakieś tam ludy, luźne szczepy, bez mała dzicz bez kultury, pisma, wiedzy, bez znajomości astronomii, matematyki, etc, a największym osiągnięciem była gliniana micha, drewniana łycha oraz gród z bali w Biskupinie. Dopiero chrzest sprawił, że zaistniała Polska, a zachód "hojnie" nas obdarował, nauczył pisać, czytać, liczyć.

Dopiero kilka miesięcy temu, zupełnie przypadkiem natknąłem się na materiały, które mnie poraziły. Okazuje się, że po pierwsze nie tylko mieliśmy wysoką kulturę, zasady etyczno-moralne, ale także wiedzę, pismo, a Biskupin czy Gniezno to... wielkie kłamstwa. Podobnie jak nazwa "Polska". Państwo "Polska" nigdy nie istniało i nie istnieje po dziś dzień. A zachód dał nam... zepsucie i zniszczenie, zwłaszcza KRK wiódł prym w niszczeniu dawnej kultury, wiary i tradycji.

Więcej znajdziesz w tym dziale forum http://ag.108.pl/index.php/forum/3-foru … a-spucizna
Jest tam także temat o Arkaim, o Wedach, który w miarę możliwości będę rozbudowywać, a także wkrótce pojawi się temat o aryjskim kalendarzu. Wszystkie te elementy są ze sobą powiązane: kalendarz, wedy, Arkaim.

Ale to tylko jeden z elementów układanki. Ja nie mam zwyczaju opierać się na jednym źródle. Dość ciekawa jest wypowiedź Credo Mutwa w wywiadzie jakiego w '94 roku udzielił Davidowi Icke. W tamtych czasach mówił o tym, co dziś obserwujemy, choć wtedy brzmiało to jak bajka, jak coś niemożliwego. Nawet to uzasadnił - Chitauli potrzebują zasobów energii na przybycie swego władcy, gdyż przygotowują się do wojny. Paradoksalnie to samo jest w wedach - pierwsza wojna bogów o Tiamat, którą rozniesiono w pył, druga wojna o Marsa, który wyjałowiono, trzecia wojna była o Ziemię. Około 13 tys lat temu jaszczury prawie zostały pokonane. Zrzuciły więc w okolicach Jukatanu bombę energetyczną, która doprowadziła do zlodowacenia oraz wyginięcia prawie całej ludzkości.

Powyższe fakty mają swoje potwierdzenie zarówno w nauce, z tym, że w przypadku Marsa tłumaczy się to samoistną reakcją nuklearną, zaś w przypadku Ziemi upadkiem komety, której eksplozja wywołała zimę nuklearną. Również prace archeologiczne dostarczają ciekawych artefaktów, z którymi nauka akademicka nie bardzo wie co zrobić, a które potwierdzają zapisy pochodzące z wed słowiańskich.

Innym źródłem informacji o tych wydarzeniach są hinduskie Purany czy choćby sławetna Mahabharata. Ale na tym nie koniec. Potwierdzenie nadchodzących zdarzeń jest z jeszcze innych źródeł. Choćby gnoza. Według gnostyków aktualnie znajdujemy się w cyklu Vulcan. Taką nazwę nosi ostatni z cykli rozwojowych i ewolucyjnych. Jako jedyny nie ma przypisanego dnia tygodnia, liczby, kamienia, koloru, etc, gdyż oznacza... zniszczenie obecnego stanu rzeczy. Zakończenie cyklu w wielkim kataklizmie. Wejście w ten cykl jest oznajmiane wzrostem trzęsień ziemi, kataklizmów naturalnych, erupcji wulkanicznych, anomalii pogodowych. Ziemia przygotowuje się na oczyszczenie. Jest to proces cykliczny.

Podobne informacje znajdziesz w Nowym Testamencie. W Ewangeliach oraz tzw "Listach". Choć w wersji okrojonej, to jednak się tam znajdują.

Tym samym dochodzi tu do swoistej triangulacji informacji. Potwierdzenia krzyżowego z różnych, często niezależnych od siebie źródeł.

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Porównanie kalendarza majańskiego i prasłowiańskiego, którego prawidłowa nazwa to  Kolędy Dar

Majański
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Kalendarz-Majów.jpg

Kolędy Dar
http://ag.108.pl/components/com_agora/img/members/62/mini_Kolady-Dar.jpg

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Jeśli Apokalipsa Jana faktycznie mówi o rzeczach, które mają mieć miejsce, to wkrótce dojdzie do walki. Obecnie trwa koncentracja wojsk, którą opisał Jan w swej Apokalipsie, a główna walka ma rozegrać się ponoć w tym miejscu

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Re: Obawy związane z Końcem Świata

Czterowiersz Nostradamusa nosi numer 97 i pochodzi z centurii III, w autorskim przekładzie brzmi ona następująco:

Nowe prawo okupuje nową ziemię
W kierunku Syrii, Judei i Palestyny
Wielkie barbarzyńskie imperium upadnie
Przed tym, gdy Księżyc dopełni cyklu

Gdyby analizować tą przepowiednię w kontekście tego, co dzieje się teraz można by pokusić się o pewne interpretacje. Sytuacja międzynarodowa wygląda tak, że Syria płonie, w Judei jest Izrael a Palestyna jest przez Izrael atakowana.

 Czterowiersz, który cytowany jest powyżej może oznacza, że do eskalacji napięcia a może i wojny dojdzie do 28 listopadadojdzie do jakiejś wojny między Palestyną, Izraelem oraz Syrią. Dwa pierwsze kraje już są w stanie wojny a Syria może się do niej jeszcze dołączyć. Tajemnicą pozostaje, które imperium może być barbarzyńskie z punktu widzenia szesnastowiecznego uczonego. Powszechnie interpretuje się to, jako opis Imperium Osmańskiego, ale może też chodzić o Rosję, USA a nawet Izrael, który jest militarna potęga w regionie Bliskiego Wschodu.

 Ostatnią kwestia pozostaje ustalenie, kiedy może do tego dojść. Jeśli interpretować ostatni wers z tego czterowiersza to do eskalacji napięcia a może i wojny dojdzie do 28 listopada, kiedy zakończy się cykl księżycowy. Inwazja lądowa Izraela na Palestynę może nastąpić w każdej chwili i nie wiadomo jak zachowa się wtedy Syria, Liban, Egipt i Iran. Już wkrótce przekonamy się, czy ta przepowiednia została umieszczona prawidłowo na linii czasu.

http://innemedium.pl/

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

William "Bill" Cooper

N_one
Główny Bajkopisarz
ranks
useravatar
Offline
1358 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Nie posiadasz uprawnień do zamieszczenia tu postu

Informacje forum

Statystyki:
 
Ilość wątków:
242
Ilość sond:
5
Ilość postów:
1915
Forum jest nieaktywne:
Użytkownicy:
 
Zarejestrowani:
174
Najnowszy:
annpd3
Zalogowani:
0
Goście:
117

Zalogowani: 
Nikt nie jest zalogowany.

Legenda Forum:

 wątek
 Nowy
 Zamknięty
 Przyklejony
 Aktywny
 Nowy/Aktywny
 Nowy/Zamknięty
 Nowy przyklejony
 Zamknięty/Aktywny
 Aktywny/Przyklejony
 Przyklejony / Zamknięty
 Przyklejony/Aktywny/Zamknięty